logo PLURIXu > strona startowa PLURIX(od 26V1983) Jerzy Klaczak
Biura Rachunkowe(od 1992) św. Min.Fin. 3374/97
kancelaria Doradcy Podatkowego (ubezpieczenie, licencja nr 4983)
Pn..Pt: 8..16
tel: (32)203 64 95
tel: (501)950 390
VoIP: (32)790 43 12 (darmowe ze strony)
Wdrażamy Jednolity Plik Kontrolny

PLURIX - e-zwolnienia ZUS

   Hucpa e-śmieciowej p.o. administracji się odpowiedź ze strony ZUS: uruchomienie niemożliwe rozszerza: po skompromitowanym e-Płatniku, wiecznie się zawieszających e-sprawozdaniach GUS, e-Intrastacie, e-deklaracjach PIT i CIT - przyszła kolej na e-L4. Ci wszyscy, którzy zmuszeni zostali do wysyłania deklaracji ZUS za pomocą e-Płatnika (zgłaszający powyżej 5 osób albo obsługiwani przez biuro rachunkowe) - od 14 VIII 2015 mają zacząć zakładać w ZUS profil informacyjny płatnika ("NPI"). Ma on być założony do końca roku (31 XII 2015). Oczywiście, mogą znaleźć się wariaci, którzy utworzą taki "profil" dobrowolnie, mimo iż nie muszą. U mnie pokazuje, że "uruchomienie aplikacji nie jest możliwe": wymaga włączenia JavaScript (to jeszcze jestem w stanie zroumieć, choć nie usprawiedliwić) oraz wyłączenia AdBlock (wtyczka blokująca wyświetlanie reklam - co to przeszkadza rządowemu oprogramowaniu???). Kuriozalne jest uzasadnienie całego tego szalbierstwa: pracodawca otrzymując natychmiast zwolnienie będzie mógł "skontrolować pracownika" (czy nie wyłudził L4 aby pojechać na urlop, dorabiać na boku albo załatwiać sprawy prywatne) - jakby wpływ zwolnienia do zakładu coś zmieniał w tej sprawie ! Albo "zadzwonić do przychodni i poprosić lekarza o wyjaśnienia" (tak Anna Abramowska w Rzeczpospolitej z 29 IX 2015, str. F1, "Chory pod lupą szefa") - ciekawe, co lekarz miałby wyjaśniać a przede wszystkim dlaczego: to lekarz w końcu podejmuje decyzję o wystawieniu zwolnienia, a nie pracodawca (na dodatek nie widzący w danej chwili stanu chorego - w przeciwieństwie do lekarza). Bajanie, ze pracodawca będzie mógł wystąpić do ZUS o sprawdzenie zasadności L-4 jest wierutną bzdurą - owszem, tylko zanim ten lekarz ze ZUS zdoła wezwać delikwenta na badanie kontrolne (bo chory na szczęście nie będzie musiał mieć ani komputera, ani profilu, ani internetu) - ten już dawno wyzdrowieje !
   Lekarz ma teraz od 1 I 2016 wystawiać zwolnienie w swoim komputerze (zamiast papierowego) i przesyłać go internetem do ZUS (więc pracodawca nie będzie musiał dołączać go do wystawianego przecież nadal druku Z-3; zniknie też - w tym przypadku - sankcja 25% za nieterminowe dostarczenie L4 do zakładu) i - poprzez ten "profil" - do pracodawcy. W okienku tej aplikacji w komputerze mają wyświetlać się te L-4 (jak wiadomości pocztowe w Outlooku): nie jest jasne, czy w każdej firmie trzeba będzie mieć na stałe podłączony do internetu komputer "pod parą" czekając na wiadomości ze ZUSa? czy też wystarczy co rano, po zamknięciu listy obecności, "odpytywać" ZUS czy aby nie wpłynęło jakieś L-4? Pamietajmy, że pracownik może dzisiaj schować zwolnienie i chodzić do pracy (wynagrodzenie za czas choroby jest obniżone zasadniczo do 80% pensji). A może wolno będzie "ściągać" L4 raz na miesiąc (jak przed wprowadzeniem tej hucpy)?
   Ci pracodawcy, którzy nie będą mieli tego "profilu" (bo nie muszą, a dobrowolnie nie chcą), będą dalej otrzymywać normalne, papierowe zwolnienia L-4 (to się teraz nazywa ZUS ZLA). Trzeba jednak zawiadomić na piśmie pracowników, że od lekarza mają wydębić papierowe L-4 (choć nie wiadomo: po co - bo na komputerze medyka ma się wyświetlać informacja, czy zakład pracy ma czy nie ma "profilu") - dotychczasowych do 31 XII 2015, nowozatrudnianych w dniu zatrudnienia. Ale uwaga - zmniejszenie liczby pracowników po założeniu "profilu" nie upoważnia zakładu do likwidacji tegoż - od "profilu" nie ma zmiłowania (chyba, że likwidacja zakładu ! ). A sami lekarze? Nie za bardzo podoba im się pomysł, żeby wszyscy pokupowali sobie "blaszaki" (i to pewnie jeszcze - jak w przypadku tego Płatnika - koniecznie z Windą a nie darmowym Linuxem; mimo iż każdy z nich ma w kieszeni potężny komputer z GPS-em, fotoaparatem, telefonem i Androidem). Protestują także, że nikt ich nie przeszkolił (ciekawe, w takim razie, kto, kiedy i gdzie miałby przeszkolić tych nieszczęsnych przedsiębiorców?). Medycy otrzymali zresztą na to dwa lata (od 1 I 2018 mają być w obiegu wyłącznie e-zwolnienia - czyli każdy przedsiębiorca musi postawić komputer, nawet w szalecie), więc pewnie wcześniej cały ten system nie ruszy. Tak nam dopomóż Bóg !

na górę strony