logo PLURIXu > strona startowa PLURIX(od 26V1983) Jerzy Klaczak
Biura Rachunkowe(od 1992) św. Min.Fin. 3374/97
kancelaria Doradcy Podatkowego (ubezpieczenie, licencja nr 4983)
Pn..Pt: 8..16
tel: (32)203 64 95
tel: (501)950 390
VoIP: (32)790 43 12 (darmowe ze strony)
Wdrażamy Jednolity Plik Kontrolny

PLURIX - minimalna stawka godzinowa

   Od 1 I 2017 obowiązuje zmiana ustawy o minimalnym wynagrodzeniu za pracę: została dodana na domiar złego minimalna stawka godzinowa: aktualnie 13.- PLN za roboczogodzinę. Nie dotyczy to jednak pracowników etatowych - bo tutaj byłby problem: minimalne wynagrodzenie w 2017 wzrosło do 2,000 PLN. Dzieląc przez 13 PLN/godzinę mamy nie więcej, niż 153 godziny; przy 8 godzinnych dniach pracy to daje nie więcej, niż 19 dni roboczych - otóż w 2017 tylko DWA miesiące mają 19 dni roboczych (kwiecień i grudzień), najgorzej zaś jest w takim marcu: 23 dni robocze - po 8 godzin - to jest 184 godzin, więc przy apanażach 2,000 PLN to daje 10.87 PLN/godzinę: zatem na etacie można zupełnie legalnie zarabiać mniej, niż na zleceniu?
   Miało to w zamyśle dotyczyć cywilnoprawnych umów zlecenia (określanych przez smieciowy rząd obraźliwą nazwa, której z litości nie przytoczymy) oraz umów nienazwanych - więc NIE obejmuje usług zarządzania w państwowych spółkach (bo są "uregulowane innymi przepisami" - ustawą "kominowa" mianowicie). Niestety, dotyczy natomiast tzw. samozatrudnionych (kolejna ksywa - stosowana tym razem dla osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą). Ustawodawca wymyślił sobie, iż nie mogą zrzec się prawa do takiego wynagrodzenia, musi być ono w formie pieniężnej (a więc NIE np. w naturze czy świadczeniu wzajemnym ! ) i mają oni wszyscy ustalić sposób potwierdzania liczby godzin wykonywania zlecenia lub świadczenia usług; a jak nie ustalą - to wykonawca przedkłada informację (w formie pisemnej - jasne, elektronicznej - też wiadomo, dokumentowej - nie wiadomo, co to za czort). I nie jest ważne, że z podzielenia miesięcznej kwoty umowy przez liczbę godzin w miesiącu wyniknie, że nawet gdyby ten wykonawca nie spał tylko zasuwał 24 godziny na dobę świątek i piątek - to i tak ma ponad 13 PLN; wszyscy mają prowadzić ewidencję i szlus !
   Za wypłacanie mniejszej stawki godzinowej - jakżeby: grzywna 1,000..30,000 PLN; ściaganiem zajmie się PIP.
   Na szczęście, nowododany art. 1 pkt 1b lit. a stanowi, iż "przyjmujący zlecenie lub wykonujący usługi" to osoba fizyczna wykonująca działalnośc gospodarczą... niezatrudniająca pracowników lub niezawierająca umów ze zleceniobiorcami (nie stosuje się także tych przepisów, gdy o miejscu i czasie wykonania decyduje wykonawca - ale, ale - i przysługuje mu wyłącznie wynagrodzenie prowizyjne). Aby nie musieć prowadzić ewidencji czasu pracy wystarczy zatem, aby wykonawca zawarł raz w roku umowę zlecenia (ustawa głosi: "umów" - więc bezpiecznie byłoby co najmniej dwie; nie mówi się jednak iż miałyby one być ciągłe) albo zatrudnił pracownika (to jest mniej komfortowe rozwiązanie, choć ustawa nie wspomina w jakim wymiarze ma być zatrudnienie - może to być więc ułamek etatu !) - to zwalnia z tego absurdu wszelkiego rodzaju biura (np. księgowe), które i tak zatrudniają pracowników. Ustawa nie ogranicza, że ci pracownicy lub zleceniobiorcy mają działać przy wykonywaniu przedmiotowej usługi - może to być zatem księgowy, sprzątaczka, informatyk, nocny stróż... Oczywiście, należy oczekiwać, że PIPa wyda sobie prawo powielaczowe które zakwestionuje literalne brzmienie ustawy - należy skarżyć takie zakusy do sądów (które związane są tylko ustawami, a nie "interpretacjami").
   No, a inna metoda? Jeżeli osoba prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą (bez pracowników ani zleceniobiorców) wykona komuś np. stronę www i skasuje za to 100 PLN - to pisze w ewidencji (w EXCELu) nową linijkę: 1 maja 2017 od 8:00 do 10:00 - strona www dla Abackiego (to daje 50.- PLN/godzinę). I niech inspektor PIPy spróbuje podważyć, że tego się nie da zrobić w dwie godziny: jasne, że byle nieuk z kontroli nie zdoła, ale nie nasz informatyk ! Skoro większość i tak prowadzi ewidencję jazd, to jeden EXCEL więcej, jeden mniej (a lepiej robić to na wytłuszczonych kartkach w kratkę gromadzonych we folijce - żeby "kontrol" nie mógł wciągnąć sobie tego do laptopa i próbować poddać jakiejkolwiek analizie).

na górę strony